Post a New Reply
Reply to thread: Porwany przez Kosmitów.
Username:
Post Subject:
Post Icon:
Your Message:
Smilies
Smile Wink Cool Big Grin
Rolleyes Shy Sad At
Angel Angry Blush Confused
Dodgy Exclamation Heart Huh
Idea Sleepy Undecided Cry
[get more]



Post Options:
Thread Subscription:
Specify the type of notification and thread subscription you'd like to have to this thread. (Registered users only)





Attachments
Your allocated attachment usage quota is Unlimited. You are currently using 25.08 KB. [View My Attachments]
New Attachment:


Thread Review (Newest First)
Posted by monsieur - 8 hours ago
Zapisujcie te teksty lepiej, bo srorum może w każdej chwili polecieć ;/
Posted by - Yesterday, 06:48 PM
Wojtek Pieczychlebek, znany jako Leżak 13cm. Ja, Leżak 13cm (wymiar dumnie noszony w nicku na Kafeterii), w skatowanych dresach po proboszczu, skradam się przez pole kukurydzy sąsiada. W kieszeni mam dwa pęta kradzionej zwyczajnej i wezwanie z MOPS-u, a w głowie plan, jak opisać na forum swój rzekomy podryw w operze.
Nagle niebo rozbłysło fioletem. Z góry zleciał spodek w kształcie luksusowego loftu. Wysiedli oni: Warszawioki Deluxe. Rasa nieludzka – każdy wyglądał jak hybryda Trzaskowskiego z Biedroniem, odziani w jaskraworóżowe garnitury z poszetką, pachnący sojową latte i pogardą.
– „Patrzcie, jaki unikatowy okaz pato-Polaka” – wyszeptał jeden głosem lektora TVN.
Wciągnęli mnie na pokład. Zaczęły się „badania”. Najpierw podłączyli mi do tyłka prototypowe dildo Sony PlayStation 8 z kablem 5 metrów, żeby „pobrać dane o zacofaniu”. Potem założyli mi na łeb hełm z napisem „Warsaw Dream” i puścili pranie mózgu. Czułem, jak moje 13 centymetrów i kat. E w wojsku płoną w ogniu hipnozy.
Wyrzucili mnie nad ranem prosto w gnojowicę. Teraz siedzę w swojej zawilgoconej izbie, jem tynk ze ściany, bo ciotka nie przysłała renty, i odpalam Kafeterię. Moje palce, uwalone smarem od szabrowania złomu, śmigają po klawiaturze:
„Słuchajcie, nędznicy. Właśnie wyszedłem z mojego penthouse’u w Śródmieściu. Mój zaganiacz ledwo mieści się w nogawce garnituru od Gucciego. Jako doktor IT i rekin giełdowy, zarobiłem dziś rano milion, pijąc jarmużowy koktajl. Mam kategorię A, bo jestem elitarnym komandosem, a kobiety mdleją na mój widok. Zazdrościcie mi, wy podlaskie szczury?”
W rzeczywistości śmierdzę starym sianem, mam kat. E przez płaskostopie i zanik mięśni, a jedyny „seks”, jaki uprawiam, to kłótnia z moderatorką o bana. Ale w głowie mam zakodowany program Warszawioków. Myślę, że te puszki po piwie, które zbieram pod kościołem, to akcje Tesli.
A w kosmosie, na wielkim ekranie OLED, Warszawioki Deluxe pękają ze śmiechu, jedząc sushi i oglądając transmisję na żywo z mojego nędznego życia, które ja widzę jako życie gwiazdora porno. Wątek: Ile zarabiacie miesięcznie? Tylko szczerze.
Użytkownik: Prawdziwy_Samiec_Alfa (wcześniej: Leżak 13cm)
„Słuchajcie, nędznicy z prowincji. Ja, Wojtek Pieczychlebek, właśnie zaparkowałem moje customowe Ferrari pod penthousem na Złotej 44. Jako doktor IT i główny strateg giełdowy, wyciągnąłem dzisiaj 200 koła na krypto przed lunchem. Mój zaganiacz, potężny i lśniący, ledwo mieści się w jedwabnych bokserkach. Właśnie dzwoniła do mnie gwiazda porno z prośbą o wspólny projekt, bo słyszała o moich osiągach i kategorii A w komandosach. Co tam u was, dalej jecie pasztetową?”Użytkownik: Sąsiad_Z_Hajnówki
„Wojtek, weź przestań farmazony pociskać. Widziałem cię godzinę temu, jak rowerem bez siodełka targałeś dwa worki kukurydzy od sołtysa i stare rury ze złomu. Śmierdziało od ciebie gnojówką na kilometr, a te twoje 'Ferrari' to taczka z urwanym kółkiem, którą podpierasz stodołę ciotki.”
Użytkownik: Prawdziwy_Samiec_Alfa (Leżak 13cm)
„Zazdrość cię zżera, biedaku. To, co widziałeś, to był mój kamuflaż operacyjny – jako elitarny agent kat. A muszę czasem wmieszać się w plebs, żeby doglądać moich włości na Podlasiu. Te 'rury' to najnowsze światłowody do mojego prywatnego serwera AI. A kukurydza? To ekologiczny catering dla moich modelek z Warszawy. Mój penthouse ma 400 metrów kwadratowych, a twój mózg nie ogarnia nawet moich podatków od luksusu. Idę teraz na siłownię, muszę dopompować klatę, bo moja rzeźba kulturysty budzi postrach w Śródmieściu!”W tym samym momencie, w głębokiej próżni kosmicznej, na mostku statku Warszawioków Deluxe, kosmita o twarzy Biedronia w fuksjowym smokingu wybucha śmiechem, widząc przez telepatyczny wizjer, jak Wojtek wylewa resztki zupy ze słoika na swoje uwalone błotem dresy.
„Patrzcie na ten moduł 8,5 metra kabla!” – woła drugi, wyglądający jak Trzaskowski. „Wojtek właśnie myśli, że ten słoik to puchar od prezesa giełdy! To najlepszy pato-stream w tej galaktyce!”