Yesterday, 07:37 AM
Wczoraj jak się szykowałem na wypad z namiotu, to słuchałem sobie znowu ambient muzyki relaks i przed wyjściem chwilę popukałem w pady, do tego jakieś rudimenty, nie coś szalonego tylko sekwencje do tego co słucham, ale miałem odlot w głowie.
Fajnie jest umieć grać na instrumencie. Szkoda, że to hałaśliwa perkusja, a nie piękne pianino, ale fajnie jest sobie popukać w pady.
Lubię słuchać muzyki ambient i relaksacyjnej. Ktoś coś moze polecić?
Muszę sobie coś pościągać. Na razie mi się znudziły rock, metal i jazzy. Sluchajac ambient lepiej mi się ogląda w nocy niebo i gwiazdy i spędza czas w lesie.
Może sobie dyskografie Brian Eno I David Bowie ogarne. Tangerine Dream też kojarze.
A jakaś Muzyka filmowa?
Fajnie jest umieć grać na instrumencie. Szkoda, że to hałaśliwa perkusja, a nie piękne pianino, ale fajnie jest sobie popukać w pady.
Lubię słuchać muzyki ambient i relaksacyjnej. Ktoś coś moze polecić?
Muszę sobie coś pościągać. Na razie mi się znudziły rock, metal i jazzy. Sluchajac ambient lepiej mi się ogląda w nocy niebo i gwiazdy i spędza czas w lesie.
Może sobie dyskografie Brian Eno I David Bowie ogarne. Tangerine Dream też kojarze.
A jakaś Muzyka filmowa?

