6 hours ago
W Łyszkowicach nikt nie wychodzi po zmroku, odkąd „on” wrócił. Nie jest to jednak typowy wampir z peleryną i kłami jak z filmów. To
Wampir z Łyszkowic – blady, wysoki i całkowicie nagi humanoid, który porusza się z nienaturalną prędkością. Pojawił się, gdy zaginął lokalny prawiczek Przemysław ugryziony przez Nosferatu Kotarbe.
Mieszkańcy szepczą, że najbardziej przerażający jest jego profil. Nie słychać jego kroków, jedynie cichy, mokry mlask stóp o asfalt.
Nie szuka krwi z tętnic. On czatuje przy oknach, uderzając w szyby czołem, dopóki ktoś nie wyjrzy. Gdy ofiara spojrzy mu w oczy, Wampir wykonuje swój upiorny taniec, kręcąc się wokół własnej osi. Kto raz go zobaczy, nigdy nie odzyskuje spokoju, bo Wampir z Łyszkowic zawsze wraca, by sprawdzić, czy drzwi na pewno są zamknięte.
Wampir z Łyszkowic – blady, wysoki i całkowicie nagi humanoid, który porusza się z nienaturalną prędkością. Pojawił się, gdy zaginął lokalny prawiczek Przemysław ugryziony przez Nosferatu Kotarbe.
Mieszkańcy szepczą, że najbardziej przerażający jest jego profil. Nie słychać jego kroków, jedynie cichy, mokry mlask stóp o asfalt.
Nie szuka krwi z tętnic. On czatuje przy oknach, uderzając w szyby czołem, dopóki ktoś nie wyjrzy. Gdy ofiara spojrzy mu w oczy, Wampir wykonuje swój upiorny taniec, kręcąc się wokół własnej osi. Kto raz go zobaczy, nigdy nie odzyskuje spokoju, bo Wampir z Łyszkowic zawsze wraca, by sprawdzić, czy drzwi na pewno są zamknięte.
